Przejdź do głównej zawartości

Dzień 4 – 24.05.2019r

54,1kg Wow… WOW! Staram nie dać się ponieść emocjom, ale… 😀 Spodziewałam się wolniejszego spadku wagi. Jestem przygotowana na zastój wagi w pewnym momencie, ale jak na razie cieszę się tym co mam. 
   Trening jak na razie według planu, choć nogi nie chciały mnie nosić. Jedzenie dziś ok, już nie mogę patrzeć na banany – w końcu mi się przejadły. Za to pierwszy raz w tym roku jadłam arbuza, mało kalorii a takie pyszności. 😋 Trochę połaziłam po mieście, nabiłam odpowiednią liczbę kroków… i to chyba tyle na dziś, reszta w liczbach.

Podsumowanie:
08:15 – musli (30g)i płatki kukurydziane (10g) z mlekiem (60g) +kawa – 197kcal
13:06 - arbuz (250g) +po jednym orzechu: nerkowca, laskowym, migdale i włoskim+suszona morela (8g) – 136kcal
17:20 - zupa ogórkowa (250g)– 101kcal
19:11 - suszona morela (7g) + 4 suszone żurawiny (6g) – 45kcal

·       479/600 kcal
·       Trening 00:19:28; 6,4km/h
·       Rozciąganie
·       15/15 min aerobiku
·       14 217/10 000 kroków

Komentarze

  1. Piękny spacer musiałaś dzisiaj sobie zafundować <3 ponad 14 000 kroków - mega <3
    Świetny bilans i gratuluję spadku wagi ;) Pamiętaj tylko, żeby nie przesadzić
    Trzymaj się Nikitko! <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dzień 12 – 01.06.2019r

   53,4kg. Buuu… Niby w dół, ale o wiele wolniej. Boję się momentu gdy waga mimo starań się zatrzyma. Wagę 53,4kg przed gwałtownym przytyciem utrzymywałam przez prawie rok. Jak już wspominałam wcześniej, teraz waga pewnie będzie spadać wolniej. Grunt to się nie poddać nawet jak waga nie ruszy z miejsca.    Trening dziś słabo. Dosłownie. Było mi piekielnie słabo więc i wynik słaby. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że nie pamiętam jednego z odcinków trasy. Jak odtwarzałam sobie dzisiejszy „spacer” jakby film mi się urwał w pewnym momencie. Gdy sprawdziłam na Samsung Health przebieg treningu okazało się że na tym etapie szłam i to nawet w niezłym tempie i bardzo równo. Jakby automatycznie.    Dziś spróbowałam pierwszy raz w tym roku czereśnie. Uwielbiam je, ale ceny ponad trzydziestu złotych za kilogram zniechęcały.     To na tyle marudzenia na dziś Podsumowanie:  09:35 – musli (30g) i płatki kukurydziane (10g) z mle...