54,1kg Wow… WOW! Staram nie dać się ponieść
emocjom, ale… 😀
Spodziewałam się wolniejszego spadku wagi. Jestem przygotowana na zastój wagi w
pewnym momencie, ale jak na razie cieszę się tym co mam.
Trening jak na razie według planu, choć nogi nie chciały
mnie nosić. Jedzenie dziś ok, już nie mogę patrzeć na banany – w końcu mi się
przejadły. Za to pierwszy raz w tym roku jadłam arbuza, mało kalorii a takie
pyszności. 😋 Trochę połaziłam po mieście, nabiłam odpowiednią liczbę kroków… i to
chyba tyle na dziś, reszta w liczbach.
Podsumowanie:
08:15 – musli (30g)i płatki kukurydziane (10g) z mlekiem
(60g) +kawa – 197kcal
13:06 - arbuz (250g) +po jednym orzechu: nerkowca,
laskowym, migdale i włoskim+suszona morela (8g) – 136kcal
17:20 - zupa ogórkowa (250g)– 101kcal
19:11 - suszona morela (7g) + 4 suszone żurawiny (6g) – 45kcal
·
479/600 kcal
·
Trening 00:19:28; 6,4km/h
·
Rozciąganie
·
15/15 min
aerobiku
·
14 217/10 000
kroków
Piękny spacer musiałaś dzisiaj sobie zafundować <3 ponad 14 000 kroków - mega <3
OdpowiedzUsuńŚwietny bilans i gratuluję spadku wagi ;) Pamiętaj tylko, żeby nie przesadzić
Trzymaj się Nikitko! <3